Rozdział 4
*Leon*
-Violetta!-krzyknąłem. - Wezwijcie karetkę! Szybko! - krzyknęła Ludmiła. Francesca wezwała karetkę. Zabrali Violę do szpitala. - Mogę jechać z wami? - zapytałem szybko. - Dobrze.- Tylko ja pojechałem z Violą. Ludmi, Fran, Maxi i Broadway pojechali za nami.
*Francesca*
Pojechaliśmy za karetką. Dojechaliśmy do szpitala, a Ludmiła zadzwoniła po tatę Violi.
*Ludmiła*
Rozmowa z tatą Violetty
-Halo?
-Halo, kto mówi?
-Ludmiła, przyjaciółka Violetty. Coś poważnego stało się Violi.
-Dobrze, ale co?!
-Dowie się pan w szpitalu.
Rozłączyłam się. Nie chciałam żeby tata Violetty się zdenerwował. Wiem jaki on jest.
No króciutki... Ale dzisiaj albo jutro będzie 5 rozdział! Czekajcie ;) Jeszcze raz zapraszam na bloga mojej przyjaciółki klik.
Pozdrawiam
Julia
super kochana
OdpowiedzUsuńdzięki ;* Czekam na twój rozdzialik ;*
UsuńPisze go! Ja sama nie mogę się go doczekać ;)
Usuń